niedziela, 26 lutego 2017

Family lipsticks

Hejka kochani, naszło mnie na pokazanie i zrecenzowanie wam szminek jakie mam. Jak ktoś mnie zna to wie, że szminki, cienie i pędzle to moje rodzinki, które staram się powiększać. Chyba nigdy takiego wpisu nie było. Zapraszam!
Zacznę od kredki z Lovely Color Wear Long Lasting Lipstick. Jest koloru 5, i napisane na niej jest, że jest to pomadka do ust z formułą długotrwałą o intensywnym kolorze. Zgodzę się z tym. ponieważ jak  na taką szminkę utrzymuję się bardzo długo. Nie wałkuje się, ani nic. Opakowanie też jest fajnę, a aplikuję się idealnie. Bardzo wam ją polecam.



Kolejna rzecz to błyszczyk Rimmel London z kolekcji OH MY GLOSS! Ja mam odcień 150. Szczerze mówiąc to mnie mocno zaskoczył, na poczatku myślałam, że to jakiś kolejny, który się mocno klei. On oczywiście się klei, ale mało, kolor się długo utrzymuje i jest bardzo naturalny. Jego konsystencja jest troszkę żelowa. Jeżeli lubicie błyszczyki, ale nie lubicie jak wargi przyklejają sie jeda do dugiej to ten wam polecam!


Teraz pochwalę wam się szminką z oriflame. Kolor się nazywa Vintage Rose. Ma specyficzny zapach, ale prześliczny kolor. Jednak więcej ma wad niż zalet. Rolkuje się po czasie na ustch i jest bardzo miękka. Nie jestem pewna czy kupiłabym jeszcze raz, ale nie polecam wam.



Teraz zrecenzuję szminkę o której pisałam tu:KLIKNIJ! . Jak już wiecie też jest z oriflame, ale dokładnie z Godani. To idealna czerwień według mnie. Opakowanie jest wielkim plusem, śliczne złotawe. Dosyć długo utrzymuje się na ustach, uważam, że każdy powinien ją sobie sprezentować. Jest satynowo - kremowa. Jej kolor to Red Fatale.

Szminkę z Golden Rose dostałam kiedyś na urodziny. Ma ciekawy kolor, ale bardzo mocny. Jest to perłowy kolor o numerku 116. Opakowanie jest nawet ładne, ale minusikiem jest to, że napis bardzo szybko się zmył. Koolor utrzymuję się nie dłużej niż 3 godziny. Jeżeli lubicie takie mocne kolory to polecam, ale jeżeli stawiacie na długotrwałość to nie kupujcie.


Dalej chce wam pokazać błyszczyk, nie znam firmy. Mam go już nie wiele, ale bardzo go lubie, mimo, że się klei. Ma bardzo naturalny kolor i nawilża aktycznie. Zawiera małe drobinku brokatu, ale zaletą największą chyba jest to, że ma mały aplikator i jest łatwiej go dobrze nałożyć.


Ostatnią rzeczą już do ust jest szminka  w płynie z Miss Sporty. Kolor to 102 Full Peach.Opakowanie ma ładne, ale właśnie tutaj też szybko napis zszedł. Kolor ma bardzo intensywny i naprawdę długotwaly. Nie zmyjemy go tak po nałożeniu. Ciężko mi powiedzieć czy kupiłabym go drugi raz. Może szminkę bym kupiła, ale inny kolor. Jeśli lubicie takie intensywne do bardzo polecam.



sobota, 18 lutego 2017

Dreams, ambitions ...

Witam was kochani, niestety jeszcze w zimę. Po tytule możecie się domyślić z czym do was przychodzę. Chyba każdy ma jakieś ambicje i marzenia, albo przynajmniej stara się je mieć. 


Często boimy się swoich marzeń, czujemy, że inni mają wtedy o nas złe zdanie. Bez marzeń nie ma celu. Jeżeli komuś przeszkadza to jakie mamy ambicje i plany na przyszłość to nie bierzmy tej osoby nawet pod uwagę.

 To my musimy być szczęśliwi. Od wielu osób słyszymy pytania typu "Gdzie widzimy się za 5-10 lat". Dużo osób wtedy kłamię, ponieważ wstydzi się swoich marzeń. Przecież to nasze życie i to my mamy być szczęśliwi. Jeśli nie chcemy iść w życiu na studia, bo uszczęśliwa nas co innego to nie idźmy. Jeśli po studiach chcemy zostać nauczycielami to zostańmy, a jeśli chcemy być w przyszłości milionerami też nimi bądźmy.

 Nie patrzmy na innych, bądźmy sobą, miejmy marzenie i realizujmy je. W końcu żyję się tylko raz, róbmy to na co mamy ochotę. Warto mieć marzenia, bez marzeń nasze życie było by nudne. Nie mielibyśmy celu, do którego dążymy. Przez brak ambicji nic w życiu byśmy nie osiągneli, ponieważ nie mielibyśmy celu.

 Przestańmy się przejmować innymi, którzy nam właśnie tego zazdroszczą. Ważne jest to co my czujemy i czego pragniemy. Pamiętajcie żyje się tylko raz, więc mówienie, że zrobie to poźniej, w przyszłości to tylko uciekanie przed życiem. Chcemy to zróbmy, potem możemy nie mieć na to czasu, okazja się nigdy nie powtórzy.

A wy jakie macie marzenia, ambicje?

sobota, 4 lutego 2017

Styczniowy haul

Witajcie kochani, postanowiłam, że będę wam robiła miesięczne haule. Będę opisaywała co zamawiałam z Avonu, Orilame i wszystkie inne moje zakupy kosmetyczne, ale również zakupy modowe i dekoracyjne do pokoju. Będę robiła to albo pod koniec danego miesiąca, albo na początku następnego.

Pierwszą rzeczą jaką wam się pochwale to lusterko z Ikei za 25zł. Kupiłam go, bo już dawno potrzebowałam nowe i wiekszo lusterko do malowania się. Jest bardzo ładne i właśnie takiego poszukiwałam. Z jednej strony jest normalne, a z drugiej ma powiększenie.



Kolejna rzecz to osłonka na doniczkę, ale u mnie nie służy do tego czego jest przeznaczona. Ja używam ją na moję pędzle do makijażu i inne podobne rzeczy. Kupiłam ją za 4zł w pepco.




Trzecia rzecz jest zakupiona w Avonie. Jest to przyrząd do usuwania wągrów i zaskórników. Używałam parę razy i mogę stwierdzić, że jest bardzo przydatnę i spełnia swoją funkcję. Do tego ma właśnie jeszcze fajny pokrowiec, który widać na zdjęciu. 



Następna w kolejce jest szminka z Oriflame Gordani w kolorze Red Fatale. Ja na początku miała próbkę tego koloru i bardzo mi się spodobał kolor i konsystencja tej szminki. Starcza na bardzo długo i ma mocny wyrazisty odcień. Zachwyciło mnie również opakowanie, uważam, że każda kobieta powinna mieć taką czerwień. 



Na razie to już tyle, za miesiąc wyczekujcie kolejnego. Mam nadzieję, że wpis wam się podobał. Pamiętajcie, że dokładniejsze jeszcze recenzje zajdziecie u mnie na snapie: wiczka_fani.