Memories

Memories

Każdy z nas ma taką piosenkę przy której napływają w nas wspomnienia, te dobre i te złe. Często uciekamy przed tym co kiedyś nas dotkneło, czego doświadczyliśmy. Nie które dobre wspomnienia wywołują u nas śmiech, ale czasem i płacz. Przypominają nam się momenty, za którymi tęsknimy i w głebi duszy wiemy, że się nigdy nie powtórzą.



 Mamy tak, że jesteśmy na wakacjach i jest cudownie, więc wracamy w to samo miejscie za rok, nawet z tymi samymi osobami, ale okazuję się że jest inaczej niż kiedyś. Wtedy dociera do nas, że nie ma tych samych momentów, nic się nie powtórzy drugi raz. Często mamy też wspomnienia do których nie chcemy wracać, sprawiają, że czujemy ten sam ból po raz kolejny.

Ze względu, że jestem jeszcze dosyć młoda, to mam na pewno mniej tych wspomnień. Ale chcę osiągnąć taki cel, żeby jednak w moich wspomnieniach dominowały te lepsze. Wiemy dobrze, że nie da się wyeliminować wszystkich tych złych chwil w naszym życiu, jedynie możemy je ograniczyć, a o reszcie starać się nie myśleć.

Ja najbardziej dobrze wspominam okres dzieciństwa i gimnazjum. A najgorzj chyba okres podstawówki, a teraz mam nadzieje, że za pare lat liceum zaliczę do tej pierwszej kateorii.


A wy co najlepiej i najgorzej wspominacie?
Drugi tegoroczny haul

Drugi tegoroczny haul

Witam was, ja czuję już wiosnę, a wy?
Jak wiecie kolejny wpis z tego co kupiłam z kosmetyków w lutym. Krótka recenzja, a jeśli chcecie wiedzieć więcej to zapraszam na snapa: Wiczka_fani.
Zakupiłam błyszczyk rimmel "Oh my gloss" w kolorze 150. Mówiłam ostatnio o nim, jestem bardzo zadowolona z niego, ponieważ ma bardzo naturalny kolor, prawie nie różni się od moich ust. Tutaj o nim przeczytacie: KLIKNIJ. Oceniam 9/10.


Kolejna rzecz jest również do ust, a mianowicie szminka w takiej kredce. Jest ona firmy Lovely "Color Wear Long Lasting Lipstick", w kolorze numer 5. Jestem z niej zadowolona mimo, że nie dawałam jej dużych szans. Dokładną recenzję i zdjęcia znajdziecie tu: KLIKNIJ Oceniam 9/10.

Trzecia rzecz to czekoladowy scrub do ciała z Avonu. Zapach jest cudowny, używałam go pare razy i już mogę stwierdzić, że się spisuje. Zapach tej czekoladki utrzymuję się dosyć długo. Polecam i oceniam 10/10.

Kolejna rzecz to odżywka do paznokci 5 w 1 z Avonu. Użyłam jej dopiero dwa razy, ale wydaję się być bardzo dobra. Ma lekka konsystencję i podoba mi się buteleczka. Pędzelkiem idealnie się aplikuje i szybko wysycha. Oceniam 9/10.

Piąty zakup to cztery gąbeczki z oriflame do makijażu. Uważam, że dobrze się nimi rozprowadza podkład i koretkor, ale nie do końca schodzą te produkty z gąbeczki. Są bardzo miłe i mięciutkie w dotyku. Ocena 8/10.

Ostatnią rzeczą bedzie paletka magnetyczna z freedom. Do niej od razu zakupiłam jeden cień z freedom matowy w odcieniu 10. Obie rzeczy są wspaniałe. Ocena 10/10. Zakupić można na mintishop.

A wy macie którąś rzecz z tych? Podoba wam się co o niej sądzicie? Pozdrawiam i do zobaczenia!
Copyright © 2014 Wiktoria Olczak , Blogger