poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Marcowy Haul

Witam was w moim już trzecim poście o takiej tematyce. Mam nadzieję, że moje recenzję wam się przydadzą i o niczym nie zapomnę. A więc do dzieła!
Pierwsza recenzja dotyczy szminki matowej z Golden Rose w płynie. Większość z nas o nich słyszało. Ja zakupiłam w sumie dosyć spontanicznie, ale od dłuższego czasu planowałam. Jest to kolor 11, ale planuje zakupić parę innych numerków w przyszłości. Mimo, że jest to pomadka matowa, nie wysłusza ust. Starcza na 6-7 godzin, a bez jedzenia i picia jeszcze dłużej. Jak na swoją cene jest idealna, a właściwie za dobra. Ocena 10/10.






Kolejna rzecz też do ust, a mianowicie balsam z Avonu. Jest to różówa magnolia, idelanie się sprawdza. Usta są po niej w dużo lepszej formie i są dobrze nawilżone. Ocena 9/10.


Trzecia rzecz to pędzel z glamshopu Glambrush SS2 do konturowania. Jest średnio zbity, ale jego włosie jest bardzo delikatne i miłe. W dodatku ładnie wygląda i idealnie rozprowadza bronzer. Ocena 10/10.

Pojedynczy cień również zakupiłam na glamshopie. Jest w kolorze świecąca morela. Długo utrzymuję się na powiece i ma średnią pigmentacje. Nadaje się również do subtelnych kresek. Ocena 9/10.


Szampon z Avonu "pełne odżywienie i odżywka z tej samej serii. Szamponu jeszcze nie używałam, ale odżywka idealnie się sprawdza. Moje włosy po używaniu jej przestały się aż tak puszyć. Ocena 9/10.

Woda różana z Avonu to ostatnio mój ulubieniec. Cera po niej jest delikatna i ma mniej zaczerwień. Buteleczka ma 150 ml, ale na dosyć długo starcza. Bardzo polecam 10/10.

Mam nadzieję, że wybaczycie mi, że tak późno ten wpis i mam nadzieje, że wam się podobał.