Kwietniowe zdobycze

Kwietniowe zdobycze

Hejka! Dużo osób pod poprzednim wpisie takim pisało, że nie może doczekać się kolejngo, a więc jest mi z tego powodu bardzo miło.
Pierwszą rzeczą są perfumy zakupione w Oriflme, od razu jak tylko poczułam ich zapach, to wiedziałam, że muszę je mieć, więc tak sie stało. Zapach jest orientalno - waniliowo - drzewny: kwiat brzoskwini, gardenia, orchidea waniliowa. Buteleczka jest prześliczna, prosta, a ich poejmność to 50ml. Ocena: 9/10.

No i doszliśmy do kolejnej rzeczy, jest to olejek z Isany, właściwie olejek do kąpieli, ale ja używam go do mycia pędzli. Slyszałam o nim bardzo wiele komentarzy, że nadaje się właśnie do tej rzeczy i muszę wam powiedzić, że to prawda. Domyje wszystko, każdy cień, szminkę. Ocena: 10/10.

Trzeci kosmetyk to podkład z Loreal, True Match. Za nim go kupiłam, sprawdzałam opinię, czy jest jasny i czy nie ciemnieje. Faktycznie to prawda, że utrzymuje się do 7-8h i nie ciemnieje po czasie, zakrywa bardzo dobrze, lecz jego minusem jest to, że czasem się waży. Ocena: 8/10.

No i kolejny kosmetyk to paletka z Wibo, zakupiona również na przecenach. Właściwie kupiłam ją do przetestowania, bo słyszałam wiele różnych opinii. Bardzo się na niej zawiodłam, ponieważ, matowe cienie to jedynie dwa widać, reszty nie, a błyszczące się rolują i najlepiej nakłada się je na mokro. Na pewno drugi raz nie kupię, jednak plus jest taki, że jest dobra dla początkujących. Na zdjęciu: 1 - peach cream, 2 - warm soil, 3 - most wanted, 4 - night heaven. Ocena: 6/10.





Ostatnia rzecz to tatuaże, również z firmy Wibo. Są to metaliczne, były dosyć popularne. Trzymają się około dwoch tygodni. Warte zakupu, jeśli komuś się podobają tatuaże, a nie chce mieć prawdziwego. Idealne właśnie na wakacje, lato, mienią się na słońcu. Ocena: 10/10.

Proszę też zebyście jeśli macie czas, ochotę klikneli w linki, myślę, że z pewnością was zachęcą.
Mam nadzieję, że miło wam się czytało, pozdrawiam was kochani :).
Fit life - sport i dieta

Fit life - sport i dieta

Witam was w innym wpisie niż wszystkie. Od prawie 3 miesięcy chodzę na siłownie. Wykonuje trening cardio jak i siłowy. Dlaczego zdecydowałam się zapisać? Nie dlatego, że jest to modne, tylko dla lepszego samopoczucia i tego, że chce schudnąć i zadbać o swoje ciało. W dzisiejszych czasach wiele nastolatek idzie na siłownie po to, żeby potem się pochwalić na social mediach jak wspaniale prowadzą zdrowy tryb życia. Chodzę na siłownie na której panuje bardzo miła atmosfera, trenerzy rozmawiają ze wszytskimi, nikt tam nie siedzi pod ścianą. Ale co ważne nie chodzę na siłownie sieciową. Zmiany są zauważalne chociaż by w tym, że moje właśnie samopoczucie się polepszyło, jak i figura zmieniła troszeczke kształt. Są to narazie tylko 3 miesiące, wiec jestem cierpliwa i daje czas mojemu ciału. Od nie dawna również podjełam "dietę". Postanowiłam, że ogranicze w dużej ilości slodycze itp, a znaczną ilość owoców zamienię na warzywa. Ograniczyłam również jasne pieczywo, które jest nie zdrowe. Zamierzam wybrać się również do dietetyka, który określi mi dietę pod mój organizm. Bardzo staram się w ciągu dnia nie podjadać, ale jest to mój odwieczyny problem, próbuję starac się jeść 5 posiłków lecz małych. Odezwę się do was z tym tematem za jakieś 3-4 miesiące i napiszę co mi się udało i jakie są zmiany. Wszystkim polecam pójście na siłownie czy jakieś zajęcia fitnessowe, jak i również zdrowe odżywianie. Bo przy zdrowym odżywianiu nie tylko nasza figura jest ładniejsza, ale mniej chorujemy i cera się poprawia.
Mam nadzieję, że was nie zanudziłam, przypominam, że możecie śledzić mnie na moich portalach społecznościowych. Pozdrawiam :D.


Copyright © 2014 Wiktoria Olczak , Blogger